W końcu mam u siebie swoją siostrzyczkę :) a to oznacza jedno: ma kto mi zrobić zdjęcia na bloga! :))
Dzisiaj mam dla Was jeden z moich najlepszych łupów na angielskich wyprzedażach. To jedna z dwóch sukienek, za każdą zapłaciłam kolosalną kwotę 5funtów:D W tej sukience znalazłam wszystko to, czego szukałam. Uwielbiam ją za fason i wycięcie na plecach :) Sukienkę dorwałam w Primarku. Wisiała taka jedna, osamotniona sztuka :) Po przymiarce nie miałam cienia wątpliwości, że będzie moja :) A siostra tylko jeszcze utwierdziła mnie w tej decyzji :)
sukienka/ dress + torebka/ bag - Atmosphere
buty/ shoes - eszpilki.pl


