Witajcie :)
Przedstawiam Wam wieloryba/ hipopotama*. Te słowa najlepiej oddają moje samopoczucie z ostatnich dni. Czuję się strasznie i w niczym się sobie nie podobam. Nie wiem czy w ciąży zobaczycie mnie w ogóle jeszcze w spodniach, bo ja tego widoku nie jestem w stanie znieść... Wygląda więc na to, że jestem skazana na sukienki i tuniki. Dzisiaj również mam dla Was zestaw z sukienką. Biała, asymetryczna sukienka z Mosquito z wiązaniem. Oryginalnie wiązanie jest do tyłu, ale ja postanowiłam podkreślić brzuszek i owinęłam się dookoła ;)
Do sukienki założyłam złoty, ażurowy naszyjnik i biało-złoty zegarek. Na nogi botki - Wam też jest już tak zimno?;) Narzuciłam też trencz z Mohito.
Jak Wam się podoba to biało-beżowe połączenie? Ja przyznam się, że jednolitej białej sukienki do tej pory nie miałam w swojej szafie, bo niezależnie od fasonu, zawsze wyglądałam w nich jak dr Zosia z "Na dobre i na złe" ;) Ale w tej chyba udało mi się tego uniknąć :)
płaszcz/ okulary - Mohito
sukienka - Mosquito
buty/ torebka - nn
zegarek/ naszyjnik - Allegro
Do następnego! :)
M. w dwupaku :)
*niepotrzebne skreślić...