Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudrowy róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudrowy róż. Pokaż wszystkie posty

2014-11-10

Pudrowa sukienka + skórzane muszkieterki

Witajcie :)

Na początek muszę się usprawiedliwić - chwilę mnie nie było. Musicie wybaczyć, nie dość, że najpierw złapało mnie przeziębienie, później miałam małe kłopoty z ruchomością (stawy odmówiły posłuszeństwa:( ), potem nasz remont nabrał takiego tempa, że bywałam tylko w marketach budowlanych i nie miałam chwili, żeby zrobić jakiekolwiek zdjęcia. Ale już jestem i zamierzam być, póki mi mój błogostan na to pozwoli :) Zostało już nam niewiele czasu do pojawienia się na świecie naszego maleństwa :) Zaczynamy 33 tydzień ciąży :) Poza tym, że ogólnie czujemy się dobrze, to ten błogostan robi się już powoli uciążliwy ;)  No i moje poruszanie się przypomina już teraz turlanie :)

Ale staram się jeszcze jakoś wyglądać i nie straszyć na ulicy ;)
 Jeszcze w połowie ciąży kupiłam w Reserved tą pudrową sukienkę, której jakoś nie miałam okazji Wam pokazać :) Dzisiaj zestawiłam ją z czarnymi rajstopami i skórzanymi muszkieterkami na szpilce, póki jeszcze mogę w nich się poruszać :)Tradycyjnie jest też duży wisior :)
Ostatnio zakochałam się w takich małych torebeczkach w kontrastowych kolorach i taką właśnie torebeczką postanowiłam uzupełnić ten zestaw.
Koniec gadania, zostawiam Was ze zdjęciami :)

ENJOY! :)














sukienka/ muszkieterki - Reserved
  płaszcz / okulary - Mohito
  torebka  - Primark
naszyjnik  - sklep nn 

Do następnego! :)
M. w dwupaku :)


2014-10-17

Jeans dress | Pytanie zasadnicze

Witajcie!
W ostatnich dniach dudni mi w głowie jedno pytanie. Jest to pytanie zasadnicze. Powodujące u mnie panikę...

 W co ja się ubiorę????????

I wcale nie chodzi mi tu o codzienne rozterki "ciężarówki". To coś dużo, dużo gorszego.

W przyszłym tygodniu będziemy z moim mężem obchodzili dzień niezwykły ( a właściwie nawet dwa :) ). Kiedy nie będąc jeszcze w ciąży, myślałam o nadejściu tego dnia, wiedziałam, że chcę wyglądać olśniewająco... A jak wyobrażałam sobie w co się ubiorę, to widziałam siebie w pięknej sukience, eleganckiej, obcisłej. Do tego delikatna kopertówka i wysokie szpilki. Ja nawet mam tą sukienkę... Wisi w szafie... Czeka na ten dzień. I się nie doczeka... 

Przecież w nią nie wejdę :(

Mogę teraz siedzieć, chlipać do jej zdjęcia i rwać włosy z głowy, bo w jaki sposób w 30 tygodniu ciąży wyglądać olśniewająco????!!

Sukienkę pewnie kojarzycie, pochodzi z Mohito...

Zdjęcie pt:" A miało być tak pięknie..."




Jak ją przymierzyłam to wiedziałam, że to jest to. Że mój mąż jak mnie w niej zobaczy pomyśli sobie "Świętuję 10 lat wspólnego życia z najpiękniejszą kobietą na świecie". Tak, w przyszłym tygodniu mamy 10 rocznicę związku. Tak, chciałam, żeby pomyślał, że jestem najpiękniejszą kobietą na świecie. DLA NIEGO najpiękniejszą. A tymczasem, co nie założę, to najbardziej przypominam baryłkę :( A tu jeszcze zaraz po rocznicy, mąż ma urodziny...

Generalnie jestem załamana i chce mi się tylko płakać, a widok tej sukienki w szafie jeszcze to pogarsza... Może macie jakieś pomysły jak to zrobić, żeby wyglądać olśniewająco z wielkim brzuszkiem, biustem i coraz szerszą pupą? 

Mam w szafie sukienkę, którą nazwałam jeansowym workiem... Kosztowała grosze, jest luźna, więc wygodna. Nie wygląda się w niej olśniewająco ;)
Jak widzicie męczę teraz te koturny kupione na allegro - zawsze to trochę inaczej sylwetka wygląda i trochę (ale niewiele!) podnosi mnie to na duchu...
Z racji coraz chłodniejszej aury, zarzuciłam trencz i komin w pudrowym różu, a pod kominem jeszcze schowałam złoty naszyjnik, bo bez niego sukienka jest taka "goła" ;)
To chyba tyle, zostawiam Was ze zdjęciami i liczę na dobre rady odnośnie pytania zasadniczego ;)















sukienka - AeWoman
  płaszcz - Mohito
  torebka  - nn
buty / zegarek / naszyjnik / komin - Allegro 

Do następnego! :)
M. w dwupaku :)

 
 

2014-09-13

Czarna mgiełka

Czas leci nieubłaganie i ciepłe dni dobiegają końca, wydaje mi się, że to już ostatni gwizdek żeby dodać jeszcze zdjęcia w sukience mgiełce w wydaniu bardziej letnim. Ta sukienka to jeden z łupów po 29,95, o których wspominałam wcześniej. Jestem zadowolona, bo jest idealnie odcinana i wygląda na to, że przyda się także po ciąży :) A jak wiadomo - po 1: sukienek NIGDY za wiele ;) a po 2 - mała czarna zawsze się przyda, jako że jest klasyką gatunku :)

I tak właśnie podczas, gdy mój Mąż buszował po Leroy Merlin (gdzie obsługa już nas poznaje), ja buszowałam po pobliskich sklepach ;) I właśnie owa czarna, mgiełkowa sukienka wpadła mi w ręce (razem z sukienką maxi, ale na nią musicie jeszcze poczekać ;) ). 

Sukienkę zestawiłam (jak zwykle:P ) bardzo prosto, ale myślę, że widzicie, że ja nie lubię być przebrana, ale ubrana :) i nie zobaczycie na moim blogu stylizacji, które tworzę tylko na bloga, a "w świat" w nich nie pójdę. Ponieważ sukienka jest bardzo prosta od razu pojawił się duży wisior w pudrowym kolorze, na plecy zarzucona różowa marynarka - tak, tak, wieczorem bywa zimno :(
Baletki - jak wiecie zalecenie lekarza... (Przechodzę obecnie jakiś dziwny syndrom odstawienia szpilek - potrafię usiąść na podłodze, poustawiać je wokół siebie i podziwiać... i tym staram się ugasić moją tęsknotę...). Do wszystkiego niezawodna torba Mohito (to prawda, że kiedyś się zniszczy i będę musiała ją wyrzucić???!!! ). I voilà! Wygodnie i kobieco (wierzcie mi, że podnosi to trochę na duchu, że jak spojrzę w lustro na tą coraz większą babkę to widzę, że wygląda jeszcze całkiem całkiem;)).












sukienka - New Yorker
marynarka -Bershka
baleriny / naszyjnik - Primark
okulary/ torba / zegarek - Mohito

Do następnego! :)
M. w dwupaku :)