Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

2015-07-17

Jeans dress with valentino style nude heels

Witajcie

W takie ciepłe dni, jak obecnie preferuję zawsze ubiór prosty i wygodny -  idealnie sprawdzają się tu sukienki. Prostą sukienkę z lekkiego jeansu zestawiłam ze szpilkami a'la Valentino z DeeZee (tak, tak, dokładnie takie same, jak w ostatnim poście, tylko jasne - tak to jest, jak kobieta nie może zdecydować się na kolor ;) ). Prosto, wygodnie i idealnie na letnią pogodę :) Nie rozpisuję się, bo wszystko widać na zdjęciach :)

Życzę Wam udanego weekendu :)










sukienka - AeWoman
  buty - Deezee
torebka - Primark
okulary - Mohito
  zegarek - Allegro
 
 
Do następnego! :)
M.

2014-10-17

Jeans dress | Pytanie zasadnicze

Witajcie!
W ostatnich dniach dudni mi w głowie jedno pytanie. Jest to pytanie zasadnicze. Powodujące u mnie panikę...

 W co ja się ubiorę????????

I wcale nie chodzi mi tu o codzienne rozterki "ciężarówki". To coś dużo, dużo gorszego.

W przyszłym tygodniu będziemy z moim mężem obchodzili dzień niezwykły ( a właściwie nawet dwa :) ). Kiedy nie będąc jeszcze w ciąży, myślałam o nadejściu tego dnia, wiedziałam, że chcę wyglądać olśniewająco... A jak wyobrażałam sobie w co się ubiorę, to widziałam siebie w pięknej sukience, eleganckiej, obcisłej. Do tego delikatna kopertówka i wysokie szpilki. Ja nawet mam tą sukienkę... Wisi w szafie... Czeka na ten dzień. I się nie doczeka... 

Przecież w nią nie wejdę :(

Mogę teraz siedzieć, chlipać do jej zdjęcia i rwać włosy z głowy, bo w jaki sposób w 30 tygodniu ciąży wyglądać olśniewająco????!!

Sukienkę pewnie kojarzycie, pochodzi z Mohito...

Zdjęcie pt:" A miało być tak pięknie..."




Jak ją przymierzyłam to wiedziałam, że to jest to. Że mój mąż jak mnie w niej zobaczy pomyśli sobie "Świętuję 10 lat wspólnego życia z najpiękniejszą kobietą na świecie". Tak, w przyszłym tygodniu mamy 10 rocznicę związku. Tak, chciałam, żeby pomyślał, że jestem najpiękniejszą kobietą na świecie. DLA NIEGO najpiękniejszą. A tymczasem, co nie założę, to najbardziej przypominam baryłkę :( A tu jeszcze zaraz po rocznicy, mąż ma urodziny...

Generalnie jestem załamana i chce mi się tylko płakać, a widok tej sukienki w szafie jeszcze to pogarsza... Może macie jakieś pomysły jak to zrobić, żeby wyglądać olśniewająco z wielkim brzuszkiem, biustem i coraz szerszą pupą? 

Mam w szafie sukienkę, którą nazwałam jeansowym workiem... Kosztowała grosze, jest luźna, więc wygodna. Nie wygląda się w niej olśniewająco ;)
Jak widzicie męczę teraz te koturny kupione na allegro - zawsze to trochę inaczej sylwetka wygląda i trochę (ale niewiele!) podnosi mnie to na duchu...
Z racji coraz chłodniejszej aury, zarzuciłam trencz i komin w pudrowym różu, a pod kominem jeszcze schowałam złoty naszyjnik, bo bez niego sukienka jest taka "goła" ;)
To chyba tyle, zostawiam Was ze zdjęciami i liczę na dobre rady odnośnie pytania zasadniczego ;)















sukienka - AeWoman
  płaszcz - Mohito
  torebka  - nn
buty / zegarek / naszyjnik / komin - Allegro 

Do następnego! :)
M. w dwupaku :)

 
 

2014-09-13

Czarna mgiełka

Czas leci nieubłaganie i ciepłe dni dobiegają końca, wydaje mi się, że to już ostatni gwizdek żeby dodać jeszcze zdjęcia w sukience mgiełce w wydaniu bardziej letnim. Ta sukienka to jeden z łupów po 29,95, o których wspominałam wcześniej. Jestem zadowolona, bo jest idealnie odcinana i wygląda na to, że przyda się także po ciąży :) A jak wiadomo - po 1: sukienek NIGDY za wiele ;) a po 2 - mała czarna zawsze się przyda, jako że jest klasyką gatunku :)

I tak właśnie podczas, gdy mój Mąż buszował po Leroy Merlin (gdzie obsługa już nas poznaje), ja buszowałam po pobliskich sklepach ;) I właśnie owa czarna, mgiełkowa sukienka wpadła mi w ręce (razem z sukienką maxi, ale na nią musicie jeszcze poczekać ;) ). 

Sukienkę zestawiłam (jak zwykle:P ) bardzo prosto, ale myślę, że widzicie, że ja nie lubię być przebrana, ale ubrana :) i nie zobaczycie na moim blogu stylizacji, które tworzę tylko na bloga, a "w świat" w nich nie pójdę. Ponieważ sukienka jest bardzo prosta od razu pojawił się duży wisior w pudrowym kolorze, na plecy zarzucona różowa marynarka - tak, tak, wieczorem bywa zimno :(
Baletki - jak wiecie zalecenie lekarza... (Przechodzę obecnie jakiś dziwny syndrom odstawienia szpilek - potrafię usiąść na podłodze, poustawiać je wokół siebie i podziwiać... i tym staram się ugasić moją tęsknotę...). Do wszystkiego niezawodna torba Mohito (to prawda, że kiedyś się zniszczy i będę musiała ją wyrzucić???!!! ). I voilà! Wygodnie i kobieco (wierzcie mi, że podnosi to trochę na duchu, że jak spojrzę w lustro na tą coraz większą babkę to widzę, że wygląda jeszcze całkiem całkiem;)).












sukienka - New Yorker
marynarka -Bershka
baleriny / naszyjnik - Primark
okulary/ torba / zegarek - Mohito

Do następnego! :)
M. w dwupaku :)

2014-08-08

Mała ciężarówka vol.2 - sukienka moim zbawieniem

W tym niezwykłym okresie, jakim jest ciąża, zmienia się nie tylko nasze ciało, ale także podejście do wielu spraw. Ja obecnie na pierwszym miejscu stawiam wygodę. Ale zależy mi również na tym, żeby przez te 9 miesięcy ( no już nie 9, tylko 4,5 :)) nie wyglądać tylko jak rosnący namiot :)
Zapewne nie ma złotego środka ani recepty idealnej dla każdej przyszłej mamy, każda musi znaleźć to, co jej najbardziej odpowiada. Dla mnie prawdziwym zbawieniem okazały się sukienki :) Po pierwsze, zakładam sukienkę i już jestem ubrana;), po drugie, nic nie uciska brzuszka - wszelkie gumki od leginsów, spodni są dla mnie strasznie irytujące, po trzecie, jest lato i nie ma nic lepszego niż sukienka!
Ta sukienka jest nabytkiem za całe 53zł :) Jest idealnie odcinana pod biustem i ma miejsce dla rosnącego brzuszka :)

Do sukienki dobrałam tylko złote dodatki i torbę z Mohito:)











okulary/torba/zegarek - Mohito
sukienka - nn
baleriny - allegro

Do następnego! :)
M. w dwupaku :)

2013-03-03

Szykując się na wiosnę, czyli kocham sukienki! / Wygrałam konkurs!

Hej :) Ostatnimi czasy najczęściej przybywającymi elementami garderoby są sukienki! I nie mam tu na myśli sukni ślubnej:) Nie tak dawno do mojej sukienkowej kolekcji dołączyła czarna obcisła z baskinką z Bershki. Dzisiaj przedstawiam Wam najświeższy nabytek! Sukienkę z koronkowym dekoltem :) 
Kupiona na wyprzedaży za jedyne 49zł:) Już wiem, że założę ją kiedy będziemy z Narzeczonym rozwozić nasze zaproszenia na ślub :) Do sukienki założyłam moje niezastąpione szpilki atmo. Przy okazji sprawdziłam ile mam sukienek - i jestem zaskoczona :) jest ich 17 sztuk:) Nawet mam w zanadrzu Wam pewną do pokazania! I nie mogę się doczekać kiedy będę mogła codziennie śmigać w sukienkach i sandałach... Bez rajstop, płaszczy i kozaków!

Pochwalcie się ile wy macie sukienek w swoich szafach?

 A torebka to również nowość - prezent od mojej kochanej siostrzyczki:*


SUKIENKA- AeWoman
 BUTY + TORBA- ATMOSPHERE
 MARYNARKA -H&M

No i mogę zapewnić, że to nie koniec z sukienkami! Wciąż szukam sukienki na "poprawiny" - których u nas właściwie nie będzie, ale będziemy żegnać gości, którzy będą nocowali w naszym hotelu :) 
Marzy mi się sukienka, która była w H&Mie z kolekcji firmowanej przez Anję Rubik. Pewnie wiecie która ;)
A ponieważ na allegro jej ceny osiągają zawrtone wysokości - będę musiała ten temat jeszcze przemyśleć:)
Szczególnie, że mam w szafie białą sukienkę z czarnym pasem, która pasowałaby mi na ten drugi dzień...
Ten problem zapewne jeszcze się pojawi na blogu razem z białą sukienką:)

Teraz jeszcze trochę ze spraw ostatnio najistotniejszych - ślubnych.
Siedzę i klepię w domu podziękowania dla gości :) 
Zrobiłam tez próbne zawieszki na wódkę, winietki i zaproszenia. Pokażę Wam w osobnym poście, żeby juz nie bałaganić ;)

I ze spraw ślubnych jest jeszcze jedna - BARDZO BARDZO dla mnie przyjemna!!!
WYGRAŁAM KONKURS GAZETY O TEMATYCE ŚLUBNEJ, W KTÓRYM GŁÓWNĄ NAGRODĄ JEST:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

BON NA ZAKUP SUKNI ŚLUBNEJ O WARTOŚCI 2500ZŁ!!!!

Jestem niesamowicie szczęśliwa i naładowana pozytywnymi emocjami :)

Nigdy jeszcze nie wygrałam żadnego konkursu, a taki cieszy chyba podwójnie :)) 

 

 


2013-02-09

Sukienkowo-baskinkowo!

Dzisiaj nie-ślubnie:D
Ale za to sukienkowo! Nie wiem jak to jest, ale ostatnio ciągle chcę nosić i (co gorsza!!!) kupować sukienki. W obecnym czasie nie jest to dla mnie najlepsze, bo wydatki ślubne pochłaniają całe moje fundusze! Ale tej sukience nie mogłam się oprzeć... Tak długo kręciłam się koło sukienek z baskinką, że w końcu musiał ten moment nastąpić :)
I tak oto grono sukienkowe powiększyła ta zwykła mała czarna z baskinką:) Bardzo podoba mi się faktura materiału - większość takich sukienek była z gładkich materiałów, a ja szukałam właśnie czegoś takiego :)

Zestaw bardzo prosty, do sukienki dodałam uwielbiane przeze mnie - szczególnie zimą! - zakolanówki z kokardami. Z biżuterii wybrałam tylko malutkie kolczyki i bransoletę z motywem kwiatowym. Jeszcze tylko płaszcz i moje ulubione skórzane kozaki - no bo zima jest - i torba. I w drogę :) 
Zakup sukienki uważam za udany - nasłuchałam się komplementów i nabrałam jeszcze większego przekonania, że na tej jednej sukience z baskinką się nie skończy:D
A następna... może czerwona?:)

PS. szykuje się post DIY, wygrzebałam stare ćwieki i postanowiłam zrobić z nich jakiś użytek:)

SUKIENKA/ DRESS- BERSHKA
BUTY/SHOES - RESERVED
PŁASZCZ/ COAT - ATMOSPHERE
TORBA/ BAG - NN/ ALLEGRO